Rząd zablokuje przejęcie TVN? "Minister może się sprzeciwić"
TVN jest objęty ochroną na podstawie ustawy o kontroli niektórych inwestycji. W związku z przejęciem Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance sprawa zmiany właściciela TVN zostanie poddana ocenie ministra aktywów państwowych, o czym resort poinformował w komunikacie wydanym we wtorek (6 października).
Rząd może zablokować przejęcie TVN? Prawnik wyjaśnia
Mec. Dariusz Rosati wskazał w rozmowie z "Faktem", że szef MAP może podjąć działania w tej sprawie na podstawie art. 11 ustawy o kontroli niektórych inwestycji. Zgodnie z tym przepisem minister może w drodze decyzji sprzeciwić się nabyciu akcji, praw lub udziałów w spółce objętej ochroną, jeżeli spełnione są ustawowe przesłanki.
– Obecne przepisy przewidują możliwość kontroli niektórych inwestycji w celu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego – wskazał szef NRA. Jak dodał, minister ma 90 dni na wyrażenie sprzeciwu wobec transakcji. Od takiej decyzji przysługuje odwołanie, a sprawa może następnie trafić do sądu administracyjnego.
W ocenie Rosatiego stosowanie tego rodzaju instrumentów prawnych pozostaje zgodne z art. 20 konstytucji, który ustanawia zasadę wolności działalności gospodarczej i ochrony własności.
Jednocześnie prawnik nie wykluczył, że w przypadku zastosowania tych przepisów w sprawie TVN ostatecznie może pojawić się spór konstytucyjny, który będzie musiał rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny.
Paramount Skydance sfinalizował przejęcie Warner Bros. Discovery
Warta ponad 111 mld dolarów fuzja Paramount Skydance z Warner Bros. Discovery doprowadzi do powstania jednej z największych na świecie grup medialno-rozrywkowych, w której skład wchodzić będą m.in. CNN, HBO, Warner Bros., CBS, Channel 5 w Wielkiej Brytanii oraz TVN i TVN24 w Polsce. Koncern będzie działał pod nową nazwą Skydance.
Rząd Donalda Tuska w grudniu 2024 r. umieścił TVN i Polsat na liście strategicznych firm, które podlegają ochronie państwa przed agresywnym i niebezpiecznym przejęciem z punktu widzenia interesów kraju. Premier tłumaczył wówczas, że tych podmiotów nie będzie można przejąć ani kupić bez zgody rządu.